Są takie wesela, przy których od początku czuć, że będą wyjątkowe. Historia Natalii i Sebastiana to właśnie jeden z tych dni – pełnych słońca, radości, wzruszeń i… piłkarskich emocji. A wszystko w pięknych wnętrzach kompleksu weselnego Willa Słoneczna w Dębowcu, gdzie motyw przewodni – styl toskański z cytrynami grającymi pierwsze skrzypce – wprowadzał gości w wakacyjny nastrój. Zachęceni do lektury? Polecam, Pietrzyk-foto, fotograf ślubny Śląsk
przygotowania w klimacie prosecco
i dobrych przyjaciół
Od rana panowała atmosfera ekscytacji. Pracowaliśmy ramię w ramię z moim dobrym kumplem z branży – Patrykiem z CAPITAL FILMS – dzięki czemu uchwycenie każdej emocji było jeszcze prostsze.
Sebastian przygotowywał się na świeżym powietrzu w towarzystwie świadka, a w tle czekał na niego elegancki samochód, gotowy, by stanowić piękny dodatek w zdjęciach z tego wczesnego etapu. Natalia tymczasem spędzała czas ze swoją świadkową, trzymając w dłoni kieliszek prosecco. Rozmowy, śmiech i te drobne, czułe gesty – to wszystko budowało klimat, który trudno odtworzyć.
Zanim rozpoczęła się ceremonia, przyszła pora na first look – pierwsze spotkanie w tym dniu. Para wymieniła się listami pełnymi miłości i wdzięczności. Czytając je, uśmiech mieszał się ze łzami, a każde spojrzenie mówiło więcej niż tysiąc słów.
ceremonia plenerowa i hollywood kiss
Sebastian wszedł w towarzystwie swoich przyjaciół, a tuż obok niego szpaler utworzyli młodzi piłkarze, których trenuje. Natalia pojawiła się u boku taty, a cała scena – w promieniach popołudniowego słońca – wyglądała jak z filmu.
Ceremonia miała klasyczny charakter, ale jej finał był prawdziwym wybuchem radości – dosłownie! Kolorowy dym, hollywood kiss i pierwszy wspólny toast w gronie rodziny, przyjaciół oraz licznych delegacji zarówno z piłkarskiej drużyny, jak i z siłowni, gdzie Sebastian również jest trenerem.
pierwszy taniec i mecz weselny
Nowożeńców (i ich bliskich) podczas przyjęcia weselnego gościła dobrze znana zarówno mi, jak i Wam Willa Słoneczna w Dębowcu. Polecam to miejsce wszystkim tym, którzy pragną zrealizować swoje wesele w południowych klimatach!
Pierwszy taniec pary młodej był widowiskowy – połączenie różnych stylów i choreografii zrobiło wrażenie na gościach. Potem DJ Seweryn Durczok wprowadził wszystkich w taneczny klimat, aż przyszedł czas na niespodziankę wieczoru…
Sebastian, uwaga, uwaga!, wraz z kolegami przebrali się w stroje piłkarskie, a na zewnątrz, w towarzystwie wszystkich gości, rozegrali 15-minutowy mecz. Emocje były jak na stadionie – doping, śmiech, radość. To było coś, czego jeszcze na weselu nie widziałem! I pewnie nie zobaczę przez dłuuugi czas. Szczęśliwie obyło się bez kontuzji, uff!
plener o zachodzie słońca i impreza w deszczu
Jeszcze przed zmrokiem udało się wykonać minisesję plenerową – klasyczne, eleganckie ujęcia z samochodem i złotym światłem zachodzącego słońca w tle. Te kilka minut w zupełnej ciszy pozwoliło młodej parze złapać oddech i nacieszyć się sobą w tym pełnym wrażeń dniu.
Gdy impreza przeniosła się ponownie na zewnątrz, nad Dębowcem pojawiły się ciemniejsze chmury, a chwilę później spadł deszcz. Zamiast chować się do środka goście… zostali na parkiecie. Były tańce w strugach wody, śmiech, mokre włosy i równie mokre ubrania, a w powietrzu czuć było totalną wolność. Trudno o lepszy dowód na to, że dobra zabawa to stan ducha, a nie kwestia pogody.
zimne ognie, iskry i nocne kadry
Wieczór zakończył się efektownym tortem z kurtyną iskier, sesją z zimnymi ogniami i zdjęciami z szampanem w roli głównej. Oczepiny były ostatnim akcentem tej niesamowitej nocy, po których goście rozjechali się do domów, wciąż z uśmiechami na twarzach.
To było wesele, w którym wszystko się zgadzało – od słonecznego klimatu Toskanii (Willa Słoneczna), przez sportowe akcenty, aż po odwagę, by bawić się w deszczu. Natalia i Sebastian pokazali, że ślub to przede wszystkim radość i wspólne przeżywanie chwil, a reszta to tylko piękne dodatki.
Fotograf ślubny Śląsk
Choć w głównej mierze pracuję właśnie na Śląsku, to przez te wszystkie lata realizowania reportaży ślubnych, nie raz i nie dwa opuszczałem granice województwa, by ze swoim aparatem stawić się na zaślubinach i weselach wielu par spoza tej części Polski.
Jeśli podobają się Wam moje zdjęcia i chcielibyście nawiązać ze mną współpracę, a przy tym mieszkacie po sąsiedzku, to Wasz Fotograf Ślubny Śląsk Może powiedzieć tylko jedno: zapraszam do kontaktu!