Szyb Bończyk 2022 | Ślub Anety i Konrada | Fotografia ślubna, Śląsk

szyb bończyk

Szyb Bończyk to kolejny kompleks weselny, który wart jest polecenia. Kontynuując swoje ślubno-weselne przygody, staram się nie tylko opisywać co kolejne wydarzenia z udziałem moich klientów, ale również dzielić się z Wami miejscami, w których możecie sami zrealizować własne przyjęcie weselne.

aneta i konrad - przygotowania i ślub

Co łączy Tychy, Bieruń i Mysłowice? Realizując reportaż ślubny z Anetą i Konradem, miałem okazję odwiedzić właśnie te miejscowości. Całe przedsięwzięcie rozpoczęła fotograficzna wizyta u Konrada. Dobrze jest zainicjować wykonywanie zdjęć flashową akcją w towarzystwie przyszłego pana młodego. Spotkaliśmy się o godzinie 11.00 i od razu przeszliśmy do rzeczy. Poza kadrami, na których wyeksponowany jest przede wszystkim główny bohater tego zdjęciowego mityngu, wykonałem serię ujęć dodatkom ślubnym. bordowy garnitur w kratę, kontrastująca kamizelka w odcieniach szarości, krawat z nietuzinkowym i odważnym wzorem tego dnia zagrały doskonale. I spinki do mankietów, grzechem byłoby o nich nie wspomnieć. Taki set ubraniowy sprawia, że absolutnie każdy mężczyzna wygląda przed obiektywem dobrze. 

Około południa zapukałem do drzwi Anety. Nie zabrakło fotografii bride teamu w przykuwających wzrok szlafroczkach. Panie wspierające Anetę wiedzą, jak walczyć ze ślubną tremą, co widać na załączonych zdjęciach. Pani Młoda zdecydowała się na prostą, aczkolwiek piękną białą suknię, w której wyglądała po prostu zjawiskowo, co sami możecie ocenić. Chodzi wszak o to, by ubiór podkreślił urodę, a nie na odwrót. Jestem przekonany, że ten warunek na przykładzie Anety został spełniony w 100%. 

pierwszym spotkaniu przyszłych młodych można napisać niejedną książkę. Zdjęciowo jest to absolutnie najciekawszy moment, wyłączając ceremonię zaślubin, ponieważ ci widzą się pierwszy raz w tak ważnym dla siebie dniu. Wyczekiwanie, ekscytacja i chęć zobaczenia swojej połówki potęgują reakcje, które często bywają po prostu bezcenne. Nie muszę dodawać, że i w tym wypadku tak było.

Istotą każdego reportażu ślubnego są, oczywiście, zaślubiny. Te konkretne odbyły się w Bieruniu, w Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Niczego nie zabrakło i na tym etapie: były słowa przysięgi, chwile pełne wzruszeń, miłość i szczęście w oczach nowożeńców, ale i radość wśród zebranych gości. Jeszcze moment, jeszcze kilka minut i wszyscy byliśmy w drodze na salę weselną, by tam świętować małżeństwo Anety i Konrada. Tym razem wybór padł na Szyb Bończyk.

Szyb bończyk - jeśli wesele w mysłowicach, to tylko tu!

Trudno zliczyć, ile razy mogłem gościć w tym obiekcie. Z całą pewnością wiele, a to oznacza, że miejsce cieszy się odpowiednią renomą i profesjonalnym podejściem do tematu organizacji przyjęć weselnych. Stąd też jego krótki opis, przy okazji wpisu związanego z Anetą i Konradem, nie powinien dziwić. Szyb Bończyk posiada dwie sale, które w zależności od liczby uczestników zabawy albo są wewnętrznie podzielone na część konsumpcyjną i taneczną, albo obydwie wspólnie pełnią wskazane funkcje. Wśród szerokiego wachlarza usług można wymienić między innymi:

1

wyłączność obiektu

2

długi czas trwania przyjęcia

3

zdalną współpracę

4

koordynację wesela

5

pomoc w organizacji bazy noclegowej dla gości

Aneta i Konrad przez kompleks zostali przywitani ze wszelkimi honorami, a przez swoich rodziców, podług tradycji, chlebem i solą. Z kolei najbliżsi tej pary mogli liczyć na kilka łyków przepysznego piwa i chleb ze smalcem. Rodzina, przyjaciele i znajomi złożyli parze młodej życzenia na zewnątrz, nim to się jednak stało, mogłem zaprosić wszystkich do serii zdjęć grupowych. O opracowanie muzyczne na sali zadbał duet Cube Art w osobach Kuby i Szymona. Dobrze jest spotkać znajome twarze, wtedy również praca fotografa jest jeszcze przyjemniejsza.

Poza głównymi punktami wesela, czyli pierwszym tańcem, krojeniem tortu czy oczepinami, zebrani mogli uczestniczyć w wyjątkowym koncercie. Show odbyło się w zabytkowej, podziemnej sali Szybu Bończyk, a gościom i nowożeńcom zaśpiewali prawdziwi artyści. Posiadający poza wokalnym warsztatem rodem z opery również umiejętność gry na skrzypcach.

sesja plenerowa – stylowy samochód i majowy park

Sesja w plenerze to ostatni przystanek na trasie realizacji reportażu ślubnego. Wyluzowani, uśmiechnięci młodzi, którzy nie czują już na sobie żadnej presji, to jest właśnie to! Koncepcja takiego spotkania zdjęciowego cieszy się ogromną możliwością personalizacji. Możemy ją wykonać w taki sposób, w jaki sobie zażyczycie. Jak wyszło? Chcieli oldskulowy samochód? Dostali! Chcieli fotografie skąpane w promieniach majowego słońca pośród drzew ulubionego parku? Dostali! 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.